Fotografia od podstaw cz. III: Przysłona, czas naświetlania, ISO

Pora zająć się tematem światła, ponieważ bez niego – jak wiadomo – nie ma fotografii.

W poprzednich częściach mini-poradnika o fotografii dla początkujących opisałem najważniejsze zasady i wskazówki, które pomogą Ci zrobić dobre zdjęcie. Z pierwszej części dowiedziałeś się jak poprawnie skomponować kadr, natomiast z drugiej części – jak dobrać perspektywę oraz zadbać o tło.

Czas na kolejną dawkę wiedzy! Poznaj pojęcia, takie jak: przysłona, czas naświetlania i ISO. Z tej części dowiesz się także, jak wykorzystać warunki atmosferyczne na zdjęciach oraz poznasz sposoby na poradzenie sobie z „trudnym” światłem podczas fotografowania.

Fotografia od podstaw - poradnik dla amatorów
Poznaj kolejną, III już część artykułu autorstwa Pawła Wodnickiego, który wprowadzi Cię w tajniki światła w fotografii

Przysłona, czas naświetlania, ISO – światło w fotografii

Pisząc o świetle przede wszystkim należy poruszyć temat przysłony i czasu naświetlania. Obydwa pojęcia są mocno związane z (raczej nielubianą w szkole) fizyką i zwykle odstraszają początkujących fotografów, którzy nie rozumiejąc zasady łączenia tych dwóch parametrów, bazują na pełnym automacie.

Wielokrotnie na prowadzonych przeze mnie warsztatach starałem się wytłumaczyć tę zależność, ale często miałem wrażenie, że póki omawiam teorię (bez aparatu) to tak abstrakcyjne pojęcia są trudne do zrozumienia.

Wtedy wpadłem na pomysł pewnej metafory, która pomogła wielu moim kursantom zrozumieć zależność między przysłoną, a czasem naświetlania.

Przysłona i czas naświetlania w fotografii
Początkujący fotograficy nierzadko zmagają się z trudnością zrozumienia niektórych funkcji. Odpowiednia metafora może zdziałać cuda!

Zrozumienie pojęcia przysłony i czasu naświetlania w fotografii

Wyobraź sobie 10 litrowe wiadro.

Twoim zadaniem jest napełnić wiadro w ten sposób, aby ani go nie przepełnić, ani nie pozostawić wolnego miejsca (czyli w świecie fotografii – naświetlić w punkt). Powyżej wiadra znajduje się kran. Jeśli odkręcisz go mocno (w fotografii będzie to oznaczało mocne otwarcie przysłony, czyli mały numer f1.2, f1.8 itp.) to Twoje wiadro napełni się szybko. Jeśli kran odkręcisz delikatnie i woda będzie się lała wolnym strumieniem (w fotografii – przymknięcie przysłony do małej wartości – np. f.22) to wtedy napełnienie wiadra zajmie Ci duuużo więcej czasu.

Prawda, że jest to łatwiejsze do zrozumienia, niż abstrakcyjne pojęcie „czasu naświetlania”? 😉

Czasem jednak żonglowanie tymi wartościami nie pozwoli Ci uzyskać pożądanego efektu. Jakakolwiek manipulacja wspomnianym kranem nie będzie skutkowała idealnym napełnieniem wiadra w sensownym czasie. I co wtedy?

Wyjaśnienie pojęcia przysłony i czasu naświetlania
Przysłona, czas naświetlania i ISO – te pojęcia już nigdy nie będą dla Ciebie niezrozumiałe

ISO w fotografii, czyli parametr czułości matrycy

Pozostaje wymienić wiadro na mniejsze lub większe – i to w świecie fotografii dzieje się z pomocą parametru czułości matrycy, czyli ISO. Jeśli w rozsądnym czasie nie udaje się napełnić wiadra 10 litrowego, to zamień je na 5 litrowe. To oczywiście pewne uproszczenie, ale pozwala zrozumieć jak to działa na przykładzie, który łatwo sobie wyobrazisz.

Warto dodać, że parametr ISO jest ostatnim, którym sterujesz w ramach tej trójki (czas/przysłona/ISO), ponieważ jego podnoszenie wiąże się ze wzrostem tzw. szumów na zdjęciu, czyli mówiąc prościej wpływa na jego jakość.

W pierwszej kolejności zarządzaj czasem i przysłoną, a dopiero jeśli tu nie udaje się osiągnąć dobrego rezultatu – zwiększ wartość ISO. Oczywiście niewielka zmiana, na przykład z ISO 100 na ISO 200, nie pociągnie za sobą znaczącego pogorszenia jakości, ale już wywindowanie ISO do wartości 1600 czy 2000 w słabszych aparatach może spowodować większe ziarno.

Warto pamiętać, że w sytuacji bez wyjścia lepiej mieć zaszumione zdjęcie, niż nie mieć żadnego. Jeśli nie masz innego wyjścia, a zależy Ci na uwiecznieniu chwili – ratuj się ISO, szumem będziesz mógł się zająć natomiast w procesie postprodukcji (obróbce fotografii).

Czułość ISO w fotografii - ilustracja wysokiego i niskiego ISO
Przykład zmiany parametru czułości ISO / Fot. Paweł Wodnicki

Światło zastane – o naturalnych warunkach do fotografowania

To tyle w kwestii aspektów czysto technicznych. Naprawdę warto je zrozumieć, ponieważ stanowią rodzaj fundamentu, bez którego żadne zdjęcie się nie uda. Ale – używając ty razem innej metafory – nawet najlepszy i najsolidniejszy fundament nie uczyni pięknej budowli. Potrzebny jest zdolny architekt, który dzięki swojemu talentowi i doborowi odpowiednich materiałów oraz technik, zbuduje na  fundamencie właściwą konstrukcję, dlatego bardzo ważne jest wyrobienie w sobie nawyku szukania światła.

Nie dalej jak wczoraj, w domu, przechodząc obok okna, moją uwagę zwróciła dość nietypowa barwa parapetu – nie był biały, ale czerwonawy. Wyjrzałem przez okno i 3 minuty później, nie zważając na zimową chlapę, gnałem na rowerze na pobliski most, by zrobić zdjęcie.

Takie warunki i tak piękne światło nie mogło się zmarnować!

Światło zastane w fotografii
Przykład wyjątkowych naturalnych warunków oświetleniowych / Fot. Paweł Wodnicki

Jak robić zdjęcia w pochmurny dzień i wykorzystać niepełne światło?

Powyższy przykład jest „mocno efekciarski” – tego typu niebo nie zdarza się często.

Warto jednak szukać ciekawego światła w codziennych sytuacjach. Zwróć uwagę na to, że przy lekkim zachmurzeniu (nie mam na myśli ciężkich chmur, ale bardzo delikatną warstwę) światło, mimo że jest rozproszone, pada jednak mocniej z tego kierunku, gdzie słońce znajduje się za chmurami.

Jeśli ustawisz swojego modela czy modelkę pod światło, tak by za jego plecami (a dokładniej lekko z boku) oświetlić go tym skrytym za chmurami słońcem, uzyskasz piękny efekt delikatnego kontrowego światła (jest to światło, które świeci nie zza pleców fotografa, ale zza pleców modela/modelki w stronę obiektywu), nie tracąc dobrze naświetlonego „przodu”.

Mógłbyś oczywiście wykonać tradycyjne zdjęcie, na którym model znajduje się przodem do światła i również wyjdzie ono całkiem nieźle – niebo działa w takiej sytuacji jak wielki softbox (modyfikator światła). Stracisz wtedy jednak szansę na uzyskanie subtelnego efektu – takiego,  jak na poniższym zdjęciu.

Jak robić zdjęcia w pochmurny dzień?
Przykład wykorzystania warunków niewielkiego zachmurzenia / Fot. Paweł Wodnicki

Jak robić zdjęcia we mgle?

Światło rozprasza także mgła – to fantastyczny obiekt do fotografowania klimatycznych ujęć. Pamiętaj jednak, że uzyskane zdjęcia we mgle będą miały (z uwagi na specyfikę zjawiska) dużo niższy kontrast. Jeśli więc nie lubisz miękkich tonów to fotografowanie mgły nie będzie dobrym wyborem.

Niemniej jednak, zdjęcia w takich okolicznościach – czy to w dzień, czy to w nocy – wyjdą z pewnością ciekawie!

Jak robić zdjęcia we mgle?
Przykład zdjęcia podczas mgły / Fot. Paweł Wodnicki

Zdjęcia w deszczu – wykorzystaj największy potencjał deszczowej pogody!

Robienie zdjęć w deszczu (zwłaszcza mocnym – bo niewielki deszczyk bywa całkiem fajny) jest średnią przyjemnością i lekkim ryzykiem dla sprzętu. Natomiast robienie zdjęć PO deszczu… to jest dopiero super sprawa! Wykorzystanie światła, które odbija się w mokrej nawierzchni daje niesamowite możliwości.

Może to być kałuża, działająca jak lustro lub mokra jezdnia, która pięknie odbije wieczorne światła miasta. W suchy dzień byłby to po prostu ciemny kawał matowej powierzchni, nie wnoszący nic ciekawego do zdjęcia. A po deszczu…

Zdjęcia w deszczu
Przykład kreatywnego wykorzystania deszczowej pogody / Fot. Paweł Wodnicki

Złota godzina w fotografii

Najczęściej jednak robimy zdjęcia przy dobrej pogodzie. W kwestii światła słonecznego mam więc dla Ciebie kilka porad.

Najładniejsze światło występuje w tzw. złotych godzinach. Pewnie zastanawiasz się, co to jest złota godzina? Spieszę z odpowiedzią. Występuje ona godzinę po wschodzie i godzinę przed zachodem słońca. To oczywiście przybliżony czas, ale właśnie w tych porach słońce znajduje się nisko i daje miękkie światło, idealne do wykorzystania jako kontra. W dodatku, z reguły ma piękną, ciepłą barwę.

Predyspozycje światła w złotej godzinie idealnie sprawdzą się w przypadku portretów, a także do fotografii krajobrazowej.

Ale czy to znaczy, że dobre zdjęcia można zrobić tylko przez dwie godziny dziennie? Oczywiście, że nie. Jednak światło w pozostałych godzinach, jeśli nie jest „przecedzone” przez jakieś chmurki, jest ostre i nieprzyjemne (zwłaszcza w okolicach południa – pada wtedy z góry, tworząc brzydkie cienie, rażąc modela w oczy i wydobywając wszelkie niedoskonałości cery).

Zapewne zastanawiasz się więc, jak robić zdjęcia w pełnym słońcu? Mamy trzy podstawowe możliwości:

Złota godzina w fotografii
Przykład zdjęcia wykonanego podczas złotej godziny / Fot. Paweł Wodnicki

👉 Poszukaj w pobliżu cienia

Najłatwiejsza jest ucieczka do cienia – pod drzewa albo w cień budynku. Od razu zobaczysz różnicę na skórze fotografowanej osoby. Przestanie też marszczyć czoło i mrużyć oczy. Zwróć jednak uwagę na to (zwłaszcza pod drzewem), czy żadna część ciała nie znajduje się w bezpośrednim słońcu. Jeśli plamka światła padnie na nos, łokieć albo kawałek ucha to duża różnica siły światła spowoduje, że miejsce to pozostanie „wypalone” (a wtedy nawet kombinacje postprodukcyjne nie pomogą).

Ucieczka w cień ma jednak tę konsekwencję, że za modelką/modelem będzie znajdowało się tło w pełnym słońcu, które będzie prześwietlone – z tym dość ciężko sobie poradzić. Jeśli jednak rozmyjesz tło i poszukasz tego, które jest najciemniejsze (lepsza będzie ściana lasu, niż na przykład jasne budynki) to uzyskasz najbardziej optymalny efekt (najważniejszy element – czyli portret – pozostanie ładnie doświetlony, a reszta stanowić będzie tylko tło).

Jak robić zdjęcia w pełnym słońcu?
Jednym ze sposobów na wykonanie zdjęcia w słoneczny dzień jest skrycie modela/modelki w cieniu

👉 Zaopatrz się w prostą blendę fotograficzną

A co, jeśli jesteśmy na plaży i w pobliżu nie ma żadnego drzewa? Warto pod kątem takich sytuacji nabyć tzw. blendę transparentną – to kawałek półprzezroczystego materiału, który jest rozpięty na elastycznej ramie. Wstawienie takiej powierzchni między słońce, a modelkę pozwoli Ci uzyskać efekt bardzo podobny do naturalnego cienia i zastąpi drzewo.

Niestety przytrzymanie blendy fotograficznej samemu bywa trudne (co nie oznacza, że jest niemożliwe 😉), dlatego warto mieć przy swoim boku „asystenta”.

Blenda fotograficzna - transparentna
Koniecznie sprawdź, dlaczego podstawowa blenda może okazać się pomocna w wielu sytuacjach

👉 Zdjęcie z lampą błyskową

Ostatnia opcja to użycie lampy błyskowej (najlepiej zewnętrznej – wbudowana lampa w aparacie daje wyjątkowo brzydkie światło).

To opcja najtrudniejsza, ponieważ wymaga sporej sprawności w operowaniu czasem naświetlania i siłą światła, by stanowiło ono uzupełnienie i nie spłaszczyło zupełnie zdjęcia. Taka metoda wymagałaby tak naprawdę osobnego artykułu, więc sygnalizuję taką możliwość. Warto jednak doczytać o sposobie korzystania z zewnętrznej lampy błyskowej, jeśli metoda ta wydała Ci się szczególnie interesująca.

Zewnętrzna lampa błyskowa do robienia zdjęć z lampą
Używanie zewnętrznej lampy błyskowej wymaga wprawy. Warto jednak mieć na uwadze, że przy jej pomocy można uzyskać naprawdę dobre efekty

Jak się domyślasz, to tylko garść przykładów i możliwości kreatywnego wykorzystania światła w fotografii.

Pozostaje zabawa cieniami, czy eksperymentowanie we wnętrzach, gdzie odpowiednio manipulując naturalnym światłem z okna albo sztucznym z lamp, także możesz uzyskać ciekawe efekty.

Odrębnym tematem jest także fotografia studyjna, która pozwala Ci przejąć pełną kontrolę nad charakterem światła oraz oferuje cały wachlarz możliwości kreowania własnego klimatu. To jednak – jak mawiał poeta Rudyard Kipling – „zupełnie inna historia” (na kolejny artykuł 😉).

Autorem tekstu jest Paweł Wodnicki.

Zajmuje się fotografią od 20 lat, a od 12 zawodowo. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień na salonach fotografii w Polsce i na świecie. Jego prace były publikowane m.in. w prasie codziennej oraz w wielu magazynach i serwisach internetowych.
W swoim krakowskim studio, a także podczas wielu projektów wyjazdowych miał przyjemność pracować m.in. z czołówką polskich aktorek i aktorów, których portrety stworzyły z czasem wystawę „Gwiazdozbiór Wodnika”, ukazującą się w wielu znanych galeriach w Polsce.
Oprócz pracy fotografa, prowadzi również warsztaty i szkolenia, na których przedstawia kursantom zawiły świat fotografii.